Niespodziewane problemy...

Uzupełnienie alei lipowej przy ul. Lelewela okazało się jednym z naszych największych projektów 2020 roku. Jego inicjatorką była mieszkanka , której okno wychodziło na fragment ulicy pozbawiony drzew.  Wspólnie z przedstawicielami Referatu Zieleni i szefem firmy 'Markowe ogrody' uzgodniliśmy dokładne nasadzenia, co nie było łatwym zadaniem ze względu na ilość instalacji podziemnych. Udało nam się znaleźć miejsce dla 23 drzew na odcinku długości 580 m. 

W takich miejscach jak ulica Lelewela należy zwracać szczególną  uwagę na parkujące samochody w niedozwolonych miejscach, czyli w tym przypadku na trawnikach między drzewami. Ciągłe ugniatanie i zagęszczanie podłoża jest sporym zagrożeniem dla zdrowia roślin.
  Warto wspomnieć, że nawet największe drzewo na świecie obumarło przez drepczących codziennie dookoła niego turystów. Aby zapobiec niszczeniu optymalnych warunków dla wzrostu i rozwoju nowych drzew postawiliśmy więc głazy w newralgicznych miejscach. Długo nie trzeba było czekać na telefon od jednej z mieszkanek, która zrozpaczona poinformowała nas o zniknięciu niektórych kamieni - tych nieco mniejszych i o przesunięciu większych, tak, aby ciężarówka mogła spokojnie zaparkować obok nowej lipy. 

Wiedzieliśmy, że narażamy się niektórym mieszkańcom parkującym nielegalnie, sadząc drzewa na ich 'miejscach postojowych', ale nie spodziewaliśmy się kradzieży kamieni. Mamy nadzieję, że to wynik jedynie braku wiedzy, do czego kamienie przy nowo nasadzonych lipach służą! Pamiętajcie, głazy obok drzew nie znalazły się bez powodu.